Na Początek
Na Studiach
Na Luzie
Na Serio
Na Fali
Do Pracy!
Wywiad
Wydarzenia

KARIERA

Warszawa
Wrocław
Kraków
Śląsk
Poznań
Łódź
Szczecin
Gdańsk
Białystok
Kielce
Gliwice
Częstochowa
Toruń
Olsztyn
Opole
Lublin
Bydgoszcz
Rzeszów


ZNAJDŹ
WOLONTARIAT
Szukaj lokum z:
Mieszkania i pokoje do wynajęcia


 Znajdź pracę:

 pracuj.pl - pracujesz jak chcesz!

     Redakcja    |     O nas    |     Oferta    |     Kolportaż    |     Kontakt
  szukaj


Do zaszczytów na wózku

Nie jest łatwo działać na rzecz innych, gdy samemu jest się niepełnosprawnym. Sławomir Piechota (PO) z Wrocławia, Marek Plura (PO) z Katowic i Jan Filip Libicki (niezrzeszony, wcześniej PiS) z Poznania to w obecnym Sejmie trzej parlamentarzyści, poruszający się na wózkach inwalidzkich.

Marek Plura od urodzenia zmaga się z postępującym zanikiem mięśni, Sławomir Piechota natomiast porusza się na wózku inwalidzkim od wypadku, któremu uległ w wieku 12 lat. Krzysztof Peda zaś, student informatyki na Politechnice Wrocławskiej, sam silnie niedowidzący, działa na rzecz osób niepełnosprawnych studiujących lub chcących studiować na wrocławskich uczelniach – szefuje stowarzyszeniu „Twoje Nowe Możliwości”. Jakie musieli pokonać trudności?

Bariery w głowach

− Myślę, że najpierw musiałem te stereotypy i bariery pokonać we własnej głowie, kiedy podjąłem decyzję najpierw o studiach a potem o podjęciu pracy i założeniu rodziny – tłumaczy poseł Plura. - Moją aktywność budowałem w oparciu o różne organizacje pozarządowe, w których mogłem pomagać, sprawdzać się, zdobywać doświadczenie, a potem zakładać i prowadzić kilka z nich. Myślę, że to, że ponad dziesięć tysięcy osób zagłosowało na mnie, wynika głównie z tej działalności – mówi.

– Podstawową barierą był stereotyp, że człowiek niepełnosprawny jest mało aktywny i mało kompetentny – mówi z kolei poseł Piechota. − Takie stereotypy często są przekazywane w formie zawoalowanej, między wierszami, bo poprawność polityczna powstrzymuje przed ich jawnym wyrażaniem. Gdy zdawałem maturę, mówiono mi: Po co ci matura, przecież i tak będziesz chałupniczo zarabiał na rentę i siedział w domu. Jak się dostawałem na studia, słyszałem: Po co ci studia? A gdy stawałem do wyborów, słyszałem: Może się i pan na tym zna, ale przecież trzeba jeździć do Warszawy i w ogóle podróżować, uczestniczyć w spotkaniach, a kto tam będzie specjalnie dla pana wszystko organizował?

Krzysztof Peda przełamać musiał dwie bariery: jedną w sobie, drugą – w innych ludziach. – Osoby słabowidzące boją się często problemów na studiów na kierunkach technicznych – mówi Krzysiek. – Ja chodziłem do normalnego liceum i nie miałem pojęcia, że można się czegoś bać – dodaje ze śmiechem. Barierą w innych ludziach było kojarzenie niepełnosprawności tylko i wyłącznie z osobami na wózkach lub chodzącymi o kulach. – Na początku studiów niekiedy posądzano mnie, że oszukuję, bo mojej niepełnosprawności nie widać na pierwszy rzut oka – mówi Krzysiek. – Zdarzało się też, że prowadzący tłumaczyli mi, że informatyka to nie studia dla osoby słabowidzącej i żebym wybrał inny zawód – dodaje.

Z czym walczą?

Co jest zdaniem posłów najważniejsze w walce o sprawy osób niepełnosprawnych? − Prace nad ustawą antydyskryminacyjną – stwierdza Piechota. − By każde niepełnosprawne dziecko mogło wybrać szkołę zgodnie z własną wolą i uzdolnieniami. By niepełnosprawny mógł bez przeszkód załatwiać swe sprawy w dowolnej instytucji publicznej. Chodzi o fizyczny dostęp dla osób niepełnosprawnych ruchowo, odpowiednie procedury dla głuchych i niewidomych. Dostęp do środków transportu publicznego. Wreszcie reforma kodeksu wyborczego, aby niepełnosprawni też mogli w pełni i swobodnie uczestniczyć w głosowaniu – podkreśla.

Niektóre ze zmian, jakie proponują posłowie Piechota i Plura, wydają się tak niezbędne, że nie bardzo wiadomo, jak do tej pory sobie radzono bez nich. Przykładem dość szokującym jest status języka migowego w Polsce. − W tej chwili w Polsce język migowy nie funkcjonuje jako język, nie ma ustawy o polskim języku migowym. Nie ma więc przysięgłych tłumaczy sądowych. Każdy niesłyszący korzystający z pomocy tłumacza korzysta tak naprawdę z pomocy biegłego i to tłumaczenie strona przeciwna może skutecznie kwestionować – tłumaczy Plura. Sławomir Piechota dodaje zaś: − Ustawa wprowadzi konkretne obowiązki dla władz: konieczność zapewnienia osobie głuchej tłumacza języka migowego w urzędzie, znajomość podstaw języka migowego przez policję, straż pożarną i służbę zdrowia, a także obowiązek tłumaczenia części programu (wiadomości, filmy) nadawanego przez ogólnopolskie telewizje.

Co zaś zdaniem Krzysztofa Pedy trzeba zmienić na dolnośląskich uczelniach? – Potrzebna jest możliwość większej indywidualizacji toku studiów – wskazuje. – Osoby niepełnosprawne muszą np. chodzić na rehabilitację i nie zawsze mogą być na zajęciach. Ważne jest też, by osoby niewidome i słabowidzące miały dostęp do pomocy naukowych potrzebnych na studiach. Potrzebne jest wreszcie doradztwo dla osób niepełnosprawnych w wyborze studiów i planowaniu kariery zawodowej, oraz wsparcie dla takich osób w poszukiwaniu praktyk w trakcie studiów. Pracodawcy często po prostu boją się kłopotów i trudności – wyjaśnia Krzysiek.

Jesteśmy potrzebni

− Polacy potrzebują już tego, żeby w Sejmie byli także ci, którzy bezpośrednio reprezentują niepełnosprawnych – mówi poseł Plura. − Jesteśmy na tyle już zintegrowanym społeczeństwem, że odbierałem sygnały radości, że wreszcie ktoś niepełnosprawny chce wziąć te sprawy w swoje ręce. Także partie polityczne na tym zyskują. Aktywna obecność w ich szeregach niepełnosprawnych działaczy jest znakiem jakości dla takiego ugrupowania - dodaje. Obaj niepełnosprawni posłowie nie działają wyłącznie na rzecz niepełnosprawnych.

Sławomir Piechota pracuje także w komisji ustawodawczej, zajmuje się kodeksem wyborczym, reformą systemu emerytalnego, prawami kombatantów i Sybiraków. Marek Plura natomiast działa aktywnie w komisji polityki społecznej i komisji mniejszości narodowych.

Trzeba być aktywnym

Poseł Piechota zachęca osoby niepełnosprawne do aktywności samorządowej i politycznej: − Wszystko w naszych rękach. Jeśli będziemy się tylko skarżyć i lamentować, a nie działać sami, to nic się nie zmieni. Nie możemy tylko doraźnie się ujawniać i żądać interwencji. Jeśli świat ma być dla nas przyjaźniejszy, nie możemy stać z boku – podkreśla. – Nie można zdawać się na innych – wtóruje Krzysiek Peda. – Trzeba samemu kształtować środowisko, w którym się żyje i brać własne sprawy we własne ręce.

Piotr Sepski, Marek Misiak




  SEMESTR patronuje:








 NEWS

   :: Lipiec
  Brak wydarzeń

 
   :: Sierpień
  Brak wydarzeń

 
   :: Wrzesień
  Brak wydarzeń

 
   :: Październik
  Brak wydarzeń


 DODAJ WYDARZENIE

Login:
Hasło:



Redakcja    |     O nas    |     Oferta    |     Kolportaż    |     Kontakt