Zielono w głowie
Długo wyczekiwana wiosna powoduje, że człowiek ma ochotę poczuć się eko. Jak to zrobić?Nie trzeba koniecznie pisać petycji, przykuwać się do drzew czy wieszać - w ramach protestu - banerów na najwyższych budynkach w mieście. Można zacząć od drobnostek. Bo hasło "Myśl globalnie - działaj lokalnie" wcale nie jest pustym sloganem.
Zielono mi
Początkiem każdego działania ekologicznego jest obserwacja przyrody i zachwyt nad nią - przekonuje Paweł Szymański, student biologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Od zawsze interesowało mnie wszystko, co się rusza. Najbardziej mobilne są ptaki i to na nich zaczęła skupiać się moja uwaga - wspomina początki swojej fascynacji ornitologią. - Najpierw były pierwsze książki o ptakach, pierwsza lornetka, a dalej to już samo się potoczyło. I toczy się chyba od dziesięciu lat, z każdym rokiem na poważniej.
Paweł zaczął od uważnego rozglądania się po swojej okolicy, potem wyruszał na coraz dłuższe i dalsze wyprawy, w końcu został studentem biologii środowiska.
Birdwatching, tak z angielska mówi się na swojskie podpatrywanie ptaków, to wdzięczne zajęcie - przekonuje Paweł. To super sprawa, gdy mogę wyrwać się na kilka dni z domu i uczelni i pojechać do mekki polskich ornitologów, czyli nad ujście Wisły. Miejsce to leży na szlaku migracyjnym wielu bardzo rzadkich ptaków, w związku z czym pojawiają się tam gatunki gnieżdżące się na przykład na dalekiej Syberii - wyjaśnia. - Fascynujące rzeczy można jednak także zobaczyć, pokonując codzienną drogę do szkoły czy pracy - twierdzi.
Swoją największą przygodę przyrodniczą Paweł przeżył minionej zimy podczas zwykłego wyjazdu na Pomorze Zachodnie: - Miałem szczęście zobaczyć trzy uszatki błotne. Są to sowy rzadko gniazdujące i zimujące w Polsce. Ptaki zerwały mi się spod nóg. Ukryte w gęstej trawie spędzały dzień - opowiada z pasją.
Ostatnią jego fascynacją jest niepozorna cierniówka. Ten niewielki szarobrązowy ptak swoje gniazda zakłada w pokrzywach, krzakach jeżyn, a nawet w uprawach zbóż. -Cierniówka ma ciekawy system rozrodczy, w którym występują różne frakcje samców: monogamiczne i poligamiczne - opowiadanie o ptakach sprawia Pawłowi wyraźną frajdę. - Trochę jak u ludzi! - śmieje się i dodaje: - Podczas wiosennego okresu lęgów zdarza mi się spędzać na podpatrywaniu ptaków pięć - sześć dni w tygodniu. Ptaki zaczynają swoją aktywność o świcie, więc i mój dzień zaczyna się bardzo wcześnie, gdy jeszcze ciemno. Czasem chciałoby się zdusić budzik i pospać jeszcze trochę. Zazwyczaj jednak to, co się później zobaczy bądź usłyszy, w pełni rekompensuje braki snu - śmieje się.
Zielona moda
Po podglądaniu uszatek, cierniówek i zimorodków trzeba jednak wrócić na miejskie salony. A ponieważ robi się coraz cieplej, warto odświeżyć swój look i ubrać coś naprawdę wiosennego.- Jak to pogodzić z wiosenną miłością do przyrody? To proste! - twierdzi Anka Walicka, studentka krakowskiej Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru. - O tej porze roku na wybiegach panuje wszak ekomoda! Studenci tej uczelni próbowali połączyć modne ubrania z ekologią. Junk Fashion Show to pokaz ubrań sporządzonych... z papieru. - Moi koledzy wykorzystali chyba każdy możliwy rodzaj tego tworzywa - opowiada Anka. - Od cienkiej bibuły, po grubą tekturę. Wykorzystane zostały pudełka po pizzy, przeczytane gazety, jak i talie kart. Podczas Junk Fashion Show chodzi o dwie rzeczy: bycie oryginalnym, pokazanie swojej wyobraźni, ale i zwrócenie uwagi na problemy przetwarzania odpadów - opowiada.
Zadaniem studentów było stworzenie formy papierowej nadającej się do noszenia, powstałej przez multiplikacje jednej podstawowej figury geometrycznej: - Efektem były formy przestrzenne odbiegające od wyobrażeń o codziennych części garderoby, wybiegające zaś w świat matematyki, konstrukcji i architektury - wyjaśnia studentka. - W moim projekcie wykorzystałam trójkąt, figurę o dość ciężkim do opanowania kształcie, dającą jednak wiele możliwości - relacjonuje dalej. - W wyniku obliczeń i połączeń stworzona została forma przypominająca podwójny diament (kształt diamentu i jego odbicie lustrzane). W ten sposób powstawała suknia przypominająca wyglądem ruchomą rzeźbę. Wśród prac moich kolegów wyróżniały się stroje inspirowane kostką Rubika i szkockim kiltem - dodaje jeszcze.
Gdy pytam o możliwość wykorzystania ekostroju, dziewczyna odpowiada jednak ze śmiechem: - Większość naszych kreacji nie wytrzymałaby kontaktu z pierwszym wiosennym deszczem czy silniejszym porywem wiatru, wystarczyło zobaczyć sceny za kulisami pokazu i to, jak ciężko było modelkom założyć delikatne kreacje, dopasować sztywny strój z papieru do własnej sylwetki.
Większe zastosowanie miały ubrania przygotowywane podczas imprezy poprzedzającej Junk Fashion Show, czyli podczas Kreatywnych Warsztatów Przerabiania Ubrań. Uczestnicy warsztatów uczyli się przerabiać "szare na złote", czyli stare, znoszone ubrania zamieniali na nowe kreacje. - Ten sposób remake`u odzieży jest w 100% ekologiczny i modny, ponieważ tworzymy całkiem niespotykane egzemplarze ubrań, jak również zmniejszamy ilość ciuchów-śmieci, które mogą trafić na składowiska - zachwala Anka. - Sama ten sposób tworzenia ubrań praktykuję od lat - dodaje. - Kupuję ubrania w second-handach i robię z nich takie, w jakich czuję się najlepiej. Tuninguję także moje stare ubrania i sama ze zdziwieniem odkrywam ich całkiem nowe oblicze. Jestem oryginalna, modna i eko - cieszy się.
Zielony student
Wybiegaliśmy się już po zielonych polach, ubraliśmy w najnowszą ekokreację, czas wracać na wykłady. Zielone i ekologiczne!
Aula spadochronowa - centralny punkt warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej, przemierzany codziennie przez setki zabieganych studentów i wykładowców - oazą ciszy i zieleni? Niemożliwe? A jednak! Prawdziwa trawa, a wśród niej leżaki, żywe rośliny i muzyka relaksacyjna. To wszystko już od 21 kwietnia. - Będzie to część "najbardziej zielonego projektu" na naszej uczelni, przygotowywanego przez Zrzeszenie Studentów Polskich, czyli imprezy Ekostudent 2010 - wyjaśnia Michał Chabowski, współorganizator projektu.
Naszym celem jest wywarcie wpływu na świadomość ekologiczną przyszłych przedsiębiorców i ludzi biznesu - dodaje Michał. - Za hasło obraliśmy sobie słowa: "Cogito eko sum". Myślę - jestem ekologiczny. Słowo "ekologia" stało się w dzisiejszych czasach jednym z najczęściej używanych sloganów. Warto się zastanowić, co naprawdę ono oznacza i odpowiedzieć sobie na kontrowersyjne poniekąd pytanie: czy opłaca się być ekologicznym i jak to zrobić? - mówi Michał. -Z jednej strony chcemy pokazać proste działania możliwe do zastosowania w życiu codziennym, z drugiej zamierzamy rozmawiać o ekologii w biznesie i o społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw - przedstawia ideę imprezy.
W bogatym programie Ekostudenta odnaleźć można między innymi wykład przygotowany przez przedstawiciela Giełdy Papierów Wartościowych na temat RESPECT Index. Warszawska Giełda postanowiła opracować indeks spółek giełdowych działających w sposób odpowiedzialny. Przedsiębiorstwa są oceniane pod kątem realizowania strategii przeciwdziałania zmianom klimatycznym, zużycia energii, zarządzania zasobami ludzkimi czy jakości relacji z inwestorami. O podobnych problemach studenci i zaproszeni goście będą rozmawiali podczas panelu dyskusyjnego poświęconego ekomarketingowi.
- Chcemy pokazać studentom, że "bycie ekologicznym" po prostu się opłaca - dodaje Grzegorz Piędziejewski, koordynator projektu. - Badania wykazują, że klienci chętniej robią zakupy w centrach handlowych dbających o rozwiązania ekologiczne, takie jak torby wielokrotnego użytku.
Gdy młody człowiek zdobędzie odpowiednią porcję wiedzy - z pewnością zgłodnieje. Podczas Ekostudenta nie będzie musiał sięgać po nieśmiertelne chińskie zupki, będzie mógł za to wziąć udział w warsztatach kulinarnych, spróbować zdrowej żywności, skonsultować się z dietetykiem, w końcu uczestniczyć w zajęciach fitness.
-Stoiska z żywnością organiczną cieszyły się w ubiegłym roku niesłychanym powodzeniem - wspomina Michał. - O sile zdrowej żywności niech świadczy fakt, że zdarzyła się próba przekupstwa wykładowcy, za pomocą ekologicznych ziółek! Czy powiodła się? Tego nie zdradzę! - śmieje się i dodaje: - Ekostudenta organizujemy już po raz czwarty. Odpowiadając na zapotrzebowanie studentów, zwiększamy naszą ofertę o 100%, w ubiegłym roku akcja trwała półtora dnia, w tym roku potrwa trzy dni! Bo nasi studenci chcą być eko!
Jesteśmy zieloni?
Badania świadomości ekologicznej polskich studentów często nie pozostawiają jednak złudzeń. Młodzi ludzie wyrażają zainteresowanie ochroną środowiska, ale tylko w sferze deklaracji.
Badania prowadzone przez CBOS ("Ekologiczna świadomość Polaków", listopad 2000 r.) pokazywały, że działaniami na rzecz ochrony środowiska najczęściej podejmowanymi przez Polaków były: oszczędzanie prądu i wody oraz unikanie kupowania towarów szkodliwych dla środowiska. Przy czym podczas gdy 80% osób w wieku średnim i starszym oszczędzało prąd, robiło to jedynie 59% osób w przedziale wiekowym 18-24 lata. Osoby młode przywiązywały także najmniejszą wagę (spośród pozostałych grup wiekowych) do oszczędzania wody. Z badań wynika również, że najrzadziej towary szkodliwe dla środowiska kupowały osoby między 35 a 64 rokiem życia. Znacznie częściej robili to ludzie młodsi. Także w zebraniach społeczności lokalnych poświęconych ochronie środowiska najczęściej uczestniczyły osoby w wieku 45-54 lata. Unikały takich spotkań osoby młode (18-24 lata).
Ilona Migacz
Eko ciekawostki:
Anglicy wyliczyli, że wyrzucane w ciągu roku butelki z politereftalanu etylenu (PET), ustawione jedna na drugiej, utworzyłyby wieżę o wysokości 28 mln km, co stanowi 73-krotną odległość Ziemi od Księżyca
320 kg - tyle śmieci produkuje co roku każdy Polak
Porzucona w lesie butelka plastykowa rozłoży się w ziemi dopiero po 500 latach, guma do żucia po 5 latach, a niedopałki papierosów po 2 latach
Zaledwie 1 litr zużytego oleju silnikowego wylany do morza, rzeki lub kanalizacji jest w stanie zanieczyścić 1 milion litrów wody
Rtęć z jednego tylko termometru może zanieczyścić jezioro o powierzchni 4,5 hektara
Produkty ze szkła można odzyskać w procesie recyklingu w 100%
Co minutę ulega zniszczeniu obszar lasów tropikalnych dorównujący wielkością dwóm boiskom do piłki nożnej
Zebrane w Polsce zużyte wkłady do drukarek komputerowych wypełniłyby dwa budynki wielkości Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, a ich całkowity czas biodegradacji wyniósłby co najmniej tysiąc lat
Na podstawie książki Witolda Lenarta: "Pod kloszem, czyli prognoza pogody", Trans Marketing, Warszawa 2009.